Powietrze ciążyło od oczekiwania, gdy siedziałam ze skrzyżowanymi nogami na podłodze pokoju Chloe, a moje palce śmigały po ekranie jej telefonu. Z poczuciem niepokoju wpisałam kod, a serce tłukło mi się w piersi, gdy zagłębiałam się w jej album ze zdjęciami. Każdy obraz krył w sobie potencjał odkrycia sekretów, rzucenia światła na cienie, które spowiły nasze życia.
Gdy ekran ożył, oddech uwiązł mi






