Gdy stałam w słabo oświetlonym salonie, ciężar słów Asha ciążył na mnie jak ołowiany płaszcz. Powietrze zdawało się naładowane napięciem, iskrząc od niewypowiedzianych oskarżeń i pytań bez odpowiedzi. Twarz Asha była ściągnięta, jego oczy zasnute zmartwieniem, a zmarszczki na czole pogłębiły się, gdy relacjonował nowinę, którą właśnie nam przekazał.
"Sienno, nie wiem, co robić", powiedział, a jego






