Powietrze stało się ciężkie od napięcia, gęste od niewypowiedzianych oskarżeń i gotującego się gniewu. Odmawiałam ustąpienia choćby na krok, a moje oczy zablokowały się z oczami Mary w niemej walce woli, podczas gdy Declan próbował reanimować Kendricka.
– Nie ma o czym opowiadać, Sienno – upierała się Mara, a jej głos był napięty z frustracji. – Wiedza większa, niż to konieczne, tylko cię zrani.
P






