Poczułam ssący ból w żołądku, siedząc w słabo oświetlonej stodole, osłabiona z głodu. Wróciłam do przecinania liny, ale wraz z narastającym zmęczeniem moje ruchy stawały się mniej metodyczne, a bardziej mechaniczne.
Wyglądało na to, że jest południe, ale nie byłam pewna, czy minął cały dzień, czy może więcej. Tak czy inaczej, Brock nie wracał i paradoksalnie czułam się z tym faktem coraz mniej kom






