– Właśnie komentowaliśmy, jak spokojnie zachowują się Rozrzedzeni przez kilka ostatnich tygodni – informuje mnie jeden z nich. – Nie było żadnych ataków na Aukcje i żaden inny Rozrzedzony nie zgłosił, by wywierano na niego presję w celu dołączenia do buntowników.
– Bez względu na to, jak idiotyczni waszym zdaniem by byli, żaden z nich nie mówiłby otwarcie o propozycjach od zbuntowanych Rozrzedzony






