Nie wiem, czy to instynkt, czy coś innego, ale czuję się tak, jakby ciągnęły mnie niewidzialne nici. Z każdym krokiem, który oddala mnie od ludzi, ból w klatce piersiowej słabnie – ale nie znika. Rozglądam się wokół, zastanawiając się, czy powinienem wrócić na przyjęcie, czy skorzystać z okazji i pójść do Elary, dopóki moich nozdrzy nie dobiega znajomy zapach. Zatrzymuję się – a raczej całkowicie






