Kael
„Przeszukam okoliczny las” – powiedziałem, już ruszając w stronę drzwi.
Troy powstrzymał mnie jednym ostrym rozkazem. „Nie” – warknął. „Wysłałem do lasu moich najlepszych ludzi.” Wskazał na mój telefon, jakby to była broń. „Siadaj. Może do ciebie zadzwonić.”
Usiadłem, bo był Alfą Troyem i bo to był jedyny sposób, w jaki mogłem powstrzymać się przed przemianą i rozszarpaniem świata na strzępy.






