Sharon
Wzięłam głęboki oddech, by się uspokoić, i przeszłam przed nią obojętnie. Z jakiegoś powodu Kael się nie zjawił, co było zrozumiałe, bo wiedziałam, że miał zajęcia z matematyki rozszerzonej. Możliwe, że lekcja mu się przedłużyła.
Kiedy tylko zakręciłam za róg, ktoś klepnął mnie w ramię. Odwróciłam głowę, żeby sprawdzić, kto to był, i nie byłam zaskoczona, widząc Alysę. Pokręciłam głową i od






