Sharon
Przerażona jak diabli, odsunęłam się do tyłu, aż moje plecy uderzyły w ścianę, która była zimna w dotyku. Zaczęłam gwałtownie łapać powietrze, a moje ręce trzęsły się, gdy dotarło do mnie, że jestem sama i zostałam porwana. Nie było tu nikogo, kto mógłby mi pomóc, nikt nie usłyszałby mnie, nawet gdybym spróbowała krzyczeć.
Łzy napłynęły mi do oczu. „Pomocy…” – spróbowałam powiedzieć. Moje g






