Perspektywa Kaela
Zobaczyłem Sharon, zanim mecz na dobre się rozpoczął, ponieważ moje oczy ciągle ją odnajdywały, bez względu na to, na czym starałem się skupić. Siedziała tam, gdzie ją posadziłem, ubrana w moją koszulkę, wyglądając tak radośnie jak moje… słońce.
Jej wzrok co rusz przeskakiwał na ślady na moim ramieniu i delikatny siniak na policzku – obrażenia, które zadał mi Frank. Bogini, była






