Bella
Cała ta sytuacja przytłaczała mnie do tego stopnia, że drżałam niekontrolowanie za każdym razem, gdy o niej myślałam. Nienawidziłam i jednocześnie uwielbiałam bliskość Scotta. Nie chciałam go. A jednak go pragnęłam. Ten paradoks był absurdalny.
Łóżko ugięło się, gdy przesunął się za mną, a ciepło jego ciała otoczyło mnie jak wolno płonący ogień, gdy przytulił mnie od tyłu. „Co ty robisz?” –






