ROZDZIAŁ 137
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Byłam bezwładna.
Całkowicie, absolutnie, wspaniale bezwładna.
Czułam się, jakby każdy mięsień w moim ciele uległ upłynnieniu, zmienił się w coś miękkiego i bezużytecznego. Moje nogi odmawiały współpracy, gdy próbowałam wstać, a kiedy Dante zauważył, że się z tym zmagam, tylko uśmiechnął się zadowolony z siebie.
– Nawet o tym nie myśl – ostrzegłam go.
– O czym mam nie myś






