Perspektywa Elary
Od czasu powrotu do watahy Kaelen i ja nie znaleźliśmy zbyt wielu zwolenników. Choć z przełożonym łączyły mnie swego rodzaju przyjacielskie relacje, wciąż dziwnie było słyszeć, jak zgadza się publicznie opowiedzieć po naszej stronie.
– Wydajesz się zaskoczona – powiedział.
– Bo jestem – odparłam. – Niewielu ludzi odważyłoby się sprzeciwić radzie, nawet w imieniu Alfy.
– Nie robię






