— Puść moją mamusię! — krzyczała Krystal, okładając go pięściami, gdzie tylko popadnie. W jej głosie słyszałam panikę i strach, co potęgowało mój własny.
Próbowałam sprawić, by mnie puścił, ale on tylko zaciskał chwyt.
— Zamknij się, ty bachorze — powiedział, po czym ją pchnął, aż upadła.
Blue była zbyt słaba, by walczyć, więc byłam w zasadzie zwykłym człowiekiem. Zaczynało mi brakować tchu, a prz






