Śmieję się, słysząc entuzjazm w głosie Irisary i widząc go na jej twarzy. To jedna z rzeczy, które w niej uwielbiam. Fakt, że czerpie radość z drobnostek. Z rzeczy, które większość ludzi brałaby za pewnik.
– Dobrze, zatem wracajcie do pracy, a ja w tym czasie zjem śniadanie.
Kiwają głowami, ale ich uwaga jest już rozproszona. Obie są całkowicie skupione na swoim zajęciu i prowadzonej rozmowie. To






