Minęło prawdopodobnie kilka godzin, zanim do mojej celi przyszedł strażnik. Był nowy i był sam. Zazwyczaj przychodzili tylko Sebastian i Alec.
Spojrzałam na niego, a gdyby spojrzenie mogło zabijać, byłabym już martwa. Energia, którą od niego wyczuwałam, była złowroga. Miałam przeczucie, że ten facet chciał czegoś więcej niż tylko odpowiedzi. Chciał mojej śmierci.
— Czy wiesz, że wśród ludzi, który






