Drgam pod wpływem ogromu rozkoszy, którą odczuwam. Cal i Mark opadają na bok, pociągając mnie za sobą na łóżko. Nadal pozostaję ściśnięta między nimi. Wciąż mają we mnie swoje kutasy, a to uczucie pełności jest dla mnie bardzo przyjemne.
Markowi udaje się dotrzeć do swojego znaku przeznaczenia i składa na nim miękki pocałunek.
Jęczę z rozkoszy, która ponownie mnie przeszywa. – Nie – wzdycham ze zm






