– Dobrze, Różyczko, pokoloruj trochę – mówię, stawiając Rose na podłodze.
Rose kiwa głową i idzie w stronę kanapy. Otwiera plecak i zaczyna wyciągać swoje rzeczy. Wyciąga kolorowankę i pisaki. Kładzie się na brzuchu i otwiera książeczkę. Zaczyna nucić pod nosem podczas pracy.
Cal uśmiecha się łagodnie na widok Rose, po czym zabiera się do pracy w sprawach stada.
Podchodzę do swojego biurka i siada






