– Czas iść, suko – szepcze mi do ucha mężczyzna, szarpiąc mnie w górę.
Zamarzam na dźwięk tego głosu. Thomas... jest tu i znów mnie dopadł. Staram się walczyć jeszcze mocniej. Nie pozwolę mu się zabrać. Ale trucizna krąży w moich żyłach i czuję, jak moje ciało odmawia posłuszeństwa.
– Masz ją? – pyta inny mężczyzna. Otwieram z trudem jedno oko i dostrzegam stojącego obok ojca Sama.
– Załatwiłeś gó






