W domu, w końcu jesteśmy w domu. Wypuszczam z siebie westchnienie ulgi, gdy pojawiamy się przed domem watahy. Odwracam się, żeby sprawdzić, czy dotarli z nami ci, którzy z nami byli. Wszyscy wróciliśmy do domu z naszymi nowymi sojusznikami.
Kręcą się tu wojownicy oraz inni ludzie, których nie rozpoznaję. Ale nikt ich nie atakuje, więc to muszą być czarownice, które pomogły mojej wasze.
Wypuszczam






