Jakiekolwiek pożądanie, które odczuwałam, dawno zniknęło. Teraz czuję się wypatroszona i pusta. Część mnie żałuje, że w ogóle miałam to załamanie.
Bogini, seks byłby miłą odskocznią.
„*Ale nie tego nam teraz było trzeba*” – zauważa Beren.
„**Maleńka?**” – pyta Zviad, szturchając nas nosem.
„**Tak bardzo się bałyśmy. Naszprycowano nas tojadem. To powinno było nas zabić**” – szepcze Beren. Zmusza na






