„No i jak, dobrze się bawiliście?” – pyta tata, gdy wchodzimy przez tylne drzwi.
Mam na sobie za dużą koszulkę, którą podał mi Mark, gdy dotarliśmy na skraj lasu. Bliźniacy mają na sobie tylko krótkie spodenki.
„Zostawiliście odkręcony prysznic” – tata uśmiecha się kpiąco, kończąc kroić seler. Odwraca się i wrzuca go do garnka.
„Przepraszam” – mówię, próbując uciec z kuchni.
„Wcale nie” – mówi z u






