„Bogini, nie wiem, dlaczego ona wciąż ma tu pracę?” – pyta sufitu Gretchen. „Przepraszam za nią. Słyszałam stąd z korytarza, co mówiła o twoich partnerach.”
„Dziękuję” – mówię jej szczerze. „Była trochę męcząca, zanim w ogóle opuściłyśmy mój pokój.”
„Jedyne, o czym chce rozmawiać, to plotki” – wzdycha Gretchen. „A teraz przyjrzyjmy się nodze mojej wnuczki.”
„Och, nie musi mnie pani tak nazywać” –






