– Czuję się dobrze – mówię Jamesowi, gdy opieram się wygodnie na moim szpitalnym łóżku. Rose wdrapuje się na łóżko i układa w moich nogach.
– Wujku James, oblaszki plose – prosi Rose, wyciągając rączki.
– Wiem, że to kłamstwo, ale puszczę to płazem – mówi James, przesuwając wózek inwalidzki i siadając obok mnie. Wręcza Rose żółtą teczkę.
Rose przestaje zwracać na nas uwagę i skupia się na swojej k






