Perspektywa Rydera
Słowo po słowie, aż w końcu zasugerowałem, żebyśmy wyszli razem do pewnej restauracji. To spotkanie miało charakter wyłącznie służbowy i nic więcej. Całkowicie służbowy i nie miało to nic wspólnego z tym, że chciałem zobaczyć jego twarz i posłuchać, jak mówi na żywo, zdecydowanie nie z żadnego z tych powodów.
Po tym, jak przewróciłem się na brzuch, wziąłem telefon i zadzwoniłem






