Perspektywa Rydera
Wypuściłem z siebie ciche westchnienie, gdy dźwięk rozłączanego połączenia wciąż pobrzmiewał w moim uchu. Wreszcie odsunąłem urządzenie od głowy, rzuciłem je na łóżko i sam opadłem na materac tuż obok telefonu.
Początkowo nie chciałem dzwonić; Stella musiała mnie tak mocno do tego namawiać, że w końcu uległem jej prośbom. Tamtej nocy, gdy wyszedłem z jej mieszkania, wsiadłem do






