Z perspektywy Hanka
Podniosłem kieliszek wina kilka chwil po tym, jak znów zostaliśmy sami, i wpatrywałem się w jego zawartość, poruszając nim na boki, by białe wino zawirowało w środku, a po kilku sekundach spojrzałem na Rydera. Ryder pił już drugi kieliszek i właśnie przełykał napój, odsłaniając gardło przed moimi głodnymi oczami. Lekko rozchyliłem wargi i przejechałem językiem po dolnej wardze






