Z perspektywy Hanka
"Hank, co się dzieje?" – usłyszałem, jak pyta po kilku chwilach, gdy brałem głębokie wdechy, które już pomagały mi się opanować w porównaniu z momentem, kiedy po prostu siedziałem spokojnie z oczami skupionymi na jego splecionych dłoniach po drugiej stronie stołu.
"Hank?!"
Po kilku chwilach otworzyłem oczy i skupiłem wzrok na Ryderze, a wszystko wokół wydawało się stać znaczni






