Perspektywa Hanka
Po powrocie na pierwsze piętro i usłyszeniu, jak drzwi windy zasuwają się za moimi plecami, ruszyłem prosto do swojego gabinetu, odmachiwając uprzednio mojej sekretarce. Moja sekretarka i ja rzadko robiliśmy coś razem i nie byłem pewien, czy wychodziło jej to na dobre, czy nie.
Ponieważ prawie nigdy nie byłem w biurze i rzadko zajmowałem się czymkolwiek ważnym związanym z pracą






