Perspektywa Hanka
– Jest tak cholernie piękna, to znaczy, super piękna – mówił dalej, a ja obserwowałem, jak w tamtej chwili na jego twarz wypełza rozmarzony wyraz, co sprawiło, że lekko z niego parsknąłem, a on odwdzięczył mi się środkowym palcem, bez najmniejszego zawahania.
– Czy ja w ogóle powinienem z tobą o tym rozmawiać? Po tym wszystkim, co dzieje się z tobą i kimkolwiek o imieniu, które






