"Matteo?"
Zamiast odpowiedzieć, po prostu uśmiechnął się zuchwale, gdy krokiem drapieżnika przemierzał z powrotem mieszkanie w stronę miejsca, gdzie ją zostawił. Położył obie dłonie na stole po obu stronach jej ud. Jego oczy błądziły po jej twarzy i w dół jej klatki piersiowej. Podniósł jedną dłoń i jednym palcem zsunął ramiączko jej sukienki z powrotem po ramieniu. Następnie tą samą dłonią ujął






