Matteo strzelił karkiem, podchodząc do drzwi. Strzepnął lewym nadgarstkiem, aż jego zegarek wyłonił się na tyle, by mógł odczytać godzinę. Brązowy pergamin zaszeleścił w jego dłoniach, gdy przełożył bukiet polnych kwiatów na drugie ramię. Żołądek ścisnął mu się z nerwów, kiedy uniósł pięść, by zapukać. Prychnął na samego siebie za to, że tak się denerwuje.
Czekając, aż Genevieve otworzy drzwi, pop






