Gen nie powinno tam być. Niepokój szarpał każde zakończenie nerwowe pod jej skórą. Miała kręgosłup prosty jak struna, gdy wpatrywała się przez okno w mijające ulice Nowego Jorku. Nie miała żadnej broni. Nie mogła zadzwonić do Matteo. Była sama w samochodzie z szefem irlandzkiej mafii, który był nieślubnym synem mężczyzny, którego musiała zabić. Skrzyżowała nogi i wtedy sobie przypomniała... *kurwa






