Matteo skończył spulchniać ziemię w trzeciej grządce tego dnia. Równomiernie rozprowadził trochę kompostu, po czym wygładził żyzną glebę. Kolejna grządka gotowa. Zostało jeszcze dziewięć. Po prawej stronie słyszał panią Henderson nucącą starą melodię, której nie rozpoznawał, podczas gdy ona przygotowywała swoją własną grządkę. Pracowali w milczeniu. Zawsze tak było.
Poznał ją kilka lat wcześniej,






