Aron
Dom płonie.
Płomienie ogarniają go w każdym zakątku. Czuję zapach wznoszącego się dymu, widzę, jak ogień pożera rezydencję, a ludzie znajdujący się w środku desperacko próbują się wydostać.
Wszędzie panuje absolutny chaos. Wilki wyją, goście krzyczą i usiłują uciekać; dokoła padają ciała, krew kapie na dywany i kafelki podłogowe.
Co tu się dzieje?
– To wilki z watahy Greshire – powiadamia mni






