RHEA
Moje ręce drżą, gdy sięgam do zamka. Jest stary, zardzewiały, ale wciąż na tyle mocny, że nie chce ustąpić. Wyciągam z kieszeni płaszcza cienki metalowy wytrych i zaczynam przy nim dłubać.
Aron przygląda się w milczeniu, a jego ciężki wzrok spoczywa na mnie. Czuję, jak obserwuje moje ruchy, gdy próbuję otworzyć celę, która go więzi. Metalowa wsuwka wyślizguje mi się z palców i klnę pod nosem.






