RHEA
Pogrzebanie tamtego ciała nie wchodzi już w grę. Przynajmniej na razie, przynajmniej dopóki nie uporządkuję tego wszystkiego. To niemożliwe, żeby Aron zamknął pokój tuż po naszej rozmowie. Musiał zrobić to wcześniej.
Być może od razu po powrocie.
Uważnie mnie obserwuje; sprawdza, czy popadam w obłęd, sprawdza, czy trzeba coś zmienić. On wie. Wie dokładnie to samo, co Rada.
– Smakuje ci?
– Hm?






