Rhea
Wybiegam z pokoju, z klatką piersiową unoszącą się gwałtownie po tym, co właśnie odkryłam. W tym samym momencie słyszę, jak prysznic wewnątrz pokoju cichnie, a głosy szurają, kierując się na zewnątrz.
Cholera. Czy mnie usłyszeli?
Pędzę w dół po schodach, trzymając dłoń na sercu. O co w tym wszystkim do cholery chodziło? Zastanawiam się bez przerwy, nawet gdy wypuszczam drżący oddech. Ciężk






