Louisa czuła się całkowicie nieszczęśliwa. Ledwie uniknęła intymnej atmosfery w gabinecie, więc dlaczego miałaby przysparzać sobie kolejnych stresów? Książka stała się w jej dłoniach gorącym problemem.
Nie zaszczycając go nawet spojrzeniem, odrzuciła mu ją. — Przeczytaj to sam. Ja idę popatrzeć na kwiat. — Z tymi słowami szybko wstała i ruszyła w stronę barku.
Julian nie próbował jej zatrzymać. Po






