Julian nie odpowiedział od razu. Podszedł do sofy i usiadł.
Teddy nalał mu filiżankę herbaty i przyniósł ją.
Julian wziął łyk, po czym odezwał się powoli: "Nie robiliśmy jeszcze testu DNA, ale jestem prawie pewien.
"Nicholas pokazał mi zdjęcia swojej matki. Twarz Louisy jest w jakichś siedemdziesięciu procentach podobna do jej.
"Louisa wspominała, że jej ojciec był ochroniarzem zamożnej rodziny.
"






