Teddy zamilkł na moment, w końcu uświadamiając sobie, że jego szef miał na myśli czas posiedzenia zarządu.
Szybko spojrzał na zegarek. "Zostało pięć minut."
"Mamy jeszcze czas. Dlaczego tak się spieszysz?" – odparł chłodno Julian.
Po tej jednej uwadze Teddy przełknął wszystkie przygotowane argumenty.
Pięć minut później Julian pojawił się punktualnie w sali konferencyjnej. Percy posłał mu pełne ura






