Klub Dawnlight był luksusowym, pięknym miejscem, ale położonym dość daleko od miasta. Zazwyczaj panowała tam cisza, z wyjątkiem świąt.
Louisa milczała, próbując rozgryźć intencje Hazel.
Hazel, tracąc cierpliwość, warknęła: "Będę czekać do jedenastej. Jeśli się nie zjawisz, zostajemy przy ustalonej rekompensacie w wysokości dwóch miliardów. Zapomnij o tym dodatkowym miliardzie; tamten kontrakt stra






