Hazel, nieoczekiwanie obarczona winą, spojrzała na Vivian z niedowierzaniem. Nigdy nie przypuszczała, że ta słodka, oddana Vivian, którą tak bardzo ceniła, zrzuci na nią całą odpowiedzialność.
Otrząsnąwszy się z szoku, natychmiast zaprzeczyła słowom Vivian: "Sama to wszystko zrobiłaś — co to ma ze mną wspólnego?"
Vivian warknęła: "To byłaś ty! Powiedziałaś, że Louisa jest chciwa, że oprócz tych dw






