Elara
Z zamaszystym gestem Kaelen przekręca klamkę i popycha drzwi, zapalając światło.
— Ta-da! — obwieszcza, odsuwając się, byśmy mogli zobaczyć.
Zapiera mi dech w piersiach, gdy oceniam widok. Pokój, który kiedyś był zwykłą sypialnią gościnną, został całkowicie odmieniony. Każdy jego centymetr krzyczy „Kian”.
Ściany są pomalowane na delikatny błękit z białymi chmurami, a na nich widnieją kunszto






