Elara
Budzę się, czując na policzku powiew chłodnej bryzy i słysząc deszcz bębniący o szybę. Przez chwilę nie mogę powstrzymać uśmiechu; jestem w domu. Śpię w swoim starym łóżku. W tym samym, które niegdyś z radością dzieliłam z moim towarzyszem i które będę z nim dzielić jeszcze wielokrotnie. Ziewając, przewracam się na plecy i przeciągam leniwie.
Powoli wracają do mnie wydarzenia z wczorajszego






