Elara
Wchodzę do salonu, a Kaelen podchodzi do barku, żeby nalać mi drinka. – Czego się napijesz? – woła z jadalni, która przylega do miejsca, w którym stoję. – Wciąż czerwone wino?
– Tak – odpowiadam, rozglądając się, po czym niepewnie zajmuję miejsce w jednym z miękkich foteli przy kominku. Teraz nie płonie w nim ogień; pokój oświetla zaledwie kilka małych lamp i światła miasta z zewnątrz.
Słysz






