Kaelen
Vespera mnie pocałowała.
Jej wargi spoczęły na moich, zanim zdążyłem zareagować, a dłonie ujęły moją twarz. Zgromadzony wokół tłum westchnął z zachwytu, ludzie klaskali i szeptali nad tym słodkim okazaniem uczuć.
Ale ja tego nie chciałem. Nie chciałem jej.
A co gorsza, nie mogłem jej nawet odepchnąć, tak jak naprawdę pragnąłem, bo gdybym to zrobił, wyszedłbym na tego złego. Musiałem więc to






