Elara i Kaelen
Elara
Nad stołem zapada kłopotliwa cisza. Poruszam się niespokojnie. Jedynym dźwiękiem jest odgłos kociaka biegającego w drugim pokoju i bawiącego się nakrętką od butelki. Winona zerka na kota z wykrzywionym nosem, ale nic nie mówi.
Kaelen odchrząkuje i posyła mi szeroki uśmiech. – Wszystko wygląda pysznie, Elara. Dziękuję, że to zorganizowałaś.
Posyłam mu wdzięczne spojrzenie, nakł






