– Celeste – zaczął mój partner później w nocy. Nasza kolacja z przyjaciółmi i bliskimi znajomymi przebiegła dobrze, a rozmowy o dniach Emrysa spędzonych w górach przeplatające się z naszymi dniami w pałacu wydawały się wypełniać godziny. W końcu byliśmy z powrotem w naszym domu, tylko on i ja.
Nie w naszym pałacowym apartamencie, ale w domu.
Gdzieś w tym całym chaosie znalazłam czas, aby opowied






