Zacisnęłam zęby, czując, jak moje ciało ogarnia gorąc.
– Złaź. Z niego. Kurwa. – Moje słowa były słodkie jak jad. Cassandra warknęła tak zaciekle, że poczułam wibracje w stopach, a po tym, jak zabrzęczała lampa, wiedziałam, że ona również odczuła moc, którą z siebie właśnie uwolniłam.
Ale... Emrys.
Mój przeznaczony, mój ukochany Emrys, leżał nagi na łóżku zarzuconym poszarpanymi kocami i zanied






